Patent na Paradę™, czyli kto chce zarabiać na Paradzie…
W poprzednim wpisie przedstawiłem wydarzenia sprzed kilkunastu lat, których skutkiem było odcięcie Parady Równości od dotychczasowego organizatora, tj. Fundacji Równości i Tomasza Bączkowskiego, po skandalach towarzyszących organizacji EuroPride w Warszawie w 2010 r., oraz o powstaniu nowego podmiotu, tj. Fundacji Wolontariat Równości, który wspierała organizację Parady Równości w ostatnich latach, a także o zastanawiającej zmianie w ocenie tych wydarzeń przez Szymona Niemca, jaka miała miejsce między czerwcem 2023 r. a styczniem 2024 r.
Dziś przedstawię kulisy powstania Fundacji Wolontariat Równości i relacji Fundatorów, czyli Szymona Niemca i Pawła Kiepuszewskiego z kolejnymi Zarządami Fundacji.
Grzech pierworodny
Wspomniałem już o próbie zastrzeżenia w Urzędzie Patentowym logo i nazwy “Parada Równości” przez Szymona Niemca, który uważa się za pomysłodawcę Parady. Co prawda istnieje też inna wersja tej historii, w której pomysłodawcą Parady była Drag Queen Daruma, ale nie ma to w sumie większego znaczenia (a może ma? Oceńcie sami). Tak czy inaczej Urząd Patentowy odmówił Niemcowi zastrzeżenia nazwy. Na stronie Urzędu odnalazłem ślad tej sprawy – wniosek został złożony 22 lipca 2010 r. i zarejestrowano go pod znakiem: Z.373183, a samo zgłoszenie opublikowano w Biuletynie Urzędu Patentowego z dnia 25 października 2010, Nr 22 (961) Rok XXXVIII. W internetowej wyszukiwarce zgłoszeń sprawa ma status: Odmowa.

Jak już pisałem, o działaniach Niemca informował wówczas m.in. Newsweek w kontekście sporu o Paradę, pisząc, że Niemiec zastrzegł w Urzędzie Patentowym logo i nazwę Parady, więc prawo do posługiwania się nimi straciła poprzednia organizacja, Fundacja Równości. Nie była to więc informacja prawdziwa. Natomiast sama próba zastrzeżenia logo i nazwy wywołała wówczas olbrzymie kontrowersje w ruchu LGBT.
Magda Dropek (obecnie Fundacja Równość.org oraz Queerowy Maj), pracująca wówczas dla portalu InnaStorna.pl (obecnie Queer.pl), zebrała wtedy wypowiedzi kilku prominentnych osób z ówczesnego aktywistycznego światka, zadając przy tym słuszne pytanie: Czy zmiany organizacyjne pomogą w demokratyzacji Parady Równości, czy grożą zawłaszczeniem naszej imprezy przez prywatną osobę? Radek Oliwa (właściciel Queer.pl i późniejszy fundator Fundacji Równość.org) trafnie wskazywał wówczas, że Fundacja Równości (organizator ostatnich Parad Równości w latach 2005-2010) była krytykowana za brak przejrzystości oraz zawłaszczenia naszego święta przez kilka osób a lekiem na całe zło ma być zastrzeżenie nazwy przez… jedną osobę, która według własnego uznania będzie mogła udzielać prawa do organizacji Parady Równości. I pyta: Czy tylko ja dostrzegam tu kompletny brak logiki i przeciwne działanie do deklarowanego? – dziś niepamiętny tych słów stoi po stronie Szymona Niemca w konflikcie z Julią Maciochą.
Sam Niemiec bronił się wówczas, twierdząc, że zastrzeżenie nazwy w Urzędzie Patentowym chroni naszą wspólną imprezę przed wykorzystaniem jej przez osoby, organizacje czy firmy, które chciałyby zbić kapitał na pracy wielu ludzi. Zapraszał też wszystkich do wspólnego działania, dając każdemu nie tylko prawo głosu, ale także prawo do współdecydowania o tym jak Parada Równości ma wyglądać, działać i być widoczna. Chciałbym raz jeszcze bardzo mocno podkreślić: Parada Równości nie jest i nie będzie imprezą Szymona Niemca, czy jakiejkolwiek innej organizacji, firmy czy osoby prywatnej. To ma być, jest i będzie demonstracja przygotowana przez i dla wszystkich tych, którzy zdecydują się wziąć w niej udział. I dlatego już dziś mam nadzieję spotkać się z Wami na kolejnym posiedzeniu Komitetu Organizacyjnego.
Tyle piękne deklaracje Szymona Niemca. O jego prawdziwych intencjach świadczą jednak kolejne działania, związane z powołaniem Fundacji Wolontariat Równości w 2011 r., a w szczególności Statut Fundacji. Nie znajdziemy w nim bowiem nic o oddaniu prawa do współdecydowania o tym jak Parada Równości ma wyglądać, działać i być widoczna. Statut Fundacji Wolontariat Równości, przyjęty przez obu Fundatorów, tj. Szymona Niemca i Pawła Kiepuszewskiego, pozostawia bowiem absolutną władzę w Fundacji w rękach Fundatorów. Oczywiście Statut przewiduje Zarząd Fundacji, a więc organ mający zarządzać Fundacją, oraz Radę Fundacji, która ma kontrolować Zarząd, ale jednocześnie są tam zapisy, które pozbawiają Fundację jakiejkolwiek niezależności, uzależniając ją od kaprysów Fundatorów.
To Oni mają wyłączne prawo wyboru osób do Zarządu Fundacji (§ 17) oraz do Rady Fundacji (§ 12). Oczywiście mogą w każdej chwili odwołać osobę z Zarządu czy Rady. Fundatorzy są także jedynymi uprawnionymi do podejmowania decyzji o zmianie Statutu (§ 26) czy połączenia z inną Fundacją (§ 27). Muszą także wyrazić zgodę na jej ewentualną likwidację (§ 30). W tym ostatnim przypadku to Fundatorzy decydują, komu przekazać majątek pozostały po likwidacji Fundacji (§ 31). Co więcej Fundatorzy zabezpieczyli swoje prawa także po swojej śmierci, bowiem, zgodnie z § 32 Statutu prawa Fundatorów Fundacji są dziedziczne a wykonuje je spadkobierca lub przedstawiciel postronne osoby.
Takie zapisy nie są niczym nadzwyczajnym i zdarzają się dość często w przypadku małych Fundacji zakładanych przez osoby prywatne, ale trudno w tej sytuacji mówić o demokratycznej kontroli nad Paradą czy o prawie innych osób i podmiotów do współdecydowania o tym jak Parada Równości ma wyglądać, działać i być widoczna… Dla Szymona Niemca demokratyzację Parady zapewniać miały Komitet Honorowy oraz Komitet Organizacyjny vel. Komitet Doradczy, tyle, że to listki figowe, bez żadnej realnej władzy. Ta prawdziwa władza nad Paradą miała pozostać w rękach Fundatorów Fundacji Wolontariat Równości.
Formalności związane z powstaniem Fundacji to nie wszystko. Jej narodzinom towarzyszył bowiem dodatkowy kontrakt. Umowa, której nikt nie widział, ale o której informował sam Szymon Niemiec w swoim słynnym poście rozliczeniowym z czerwca 2023 r. Wracając do okoliczności poznania Pawła Kiepuszewskiego i powstania Fundacji, pisał także o podpisaniu dodatkowej umowy:
„Łukasz [Pałucki] przedstawił mi Pawła Kiepuszewskiego – właściciela firmy Lukman. Obaj zaproponowali mi pomoc przy odzyskaniu Parady Równości.
Podpisaliśmy wówczas umowę, która zawierała cztery warunki, na których jako właściciel praw autorskich do nazwy Parada Równości, zgadzam się na jej wykorzystanie przez osoby organizujące to wydarzenie w kolejnych latach. Te warunki to:
1. Uzyskanie ochrony patentowej dla nazwy “Parada Równości dla mnie jako jej autora.
2. Prawo weta w sprawach dotyczących organizacji parady w kwestiach związanych z jej postulatami i zasadami organizacji.
3. Dożywotnie prawo do otwierania Parady jako jej twórca.
4. W momencie kiedy parada zacznie na siebie zarabiać – 1% jej rocznego dochodu jako opłata licencyjna za korzystanie z praw do nazwy.”
Szymon Niemiec w poście na Facebooku z 22 czerwca 2023 r..
Jak widzicie, Szymon Niemiec nadal, w 2023 r., jest święcie przekonany, że ma prawa do nazwy Parada Równości. Na jakiej podstawie? Może ktoś z Was go o to zapyta? Co więcej, przekonany jest także o słuszności swoich żądań finansowych i wcale się z nimi nie kryje. Pisze otwarcie o opłacie licencyjnej za korzystanie z praw do nazwy… Pozostałe warunki “umowy”, jak i kwestię umocowania do podpisania takiej “umowy” z konsekwencjami dla wszystkich osób organizujących Paradę w kolejnych latach, przemilczę…
Kwestia „umowy” umknęła chyba uwadze odbiorców posta, którzy skupili się wtedy na wspieraniu Szymona jako niedocenionego działacza, o którym nikt nie pamięta i który został zdradzony przez wszystkich, a zwłaszcza przez Julię Maciochę… A ci, co dostrzegli ten wątek, może pomyśleli sobie, ot jakieś rojenia ekscentrycznego aktywisty, których nie należy brać na poważnie… jaka umowa? jaki 1%?…. absurd…
Ale to nie były rojenia. Jak absurdalnie nie brzmiałyby warunki tajemniczej “umowy”, to Szymon Niemiec traktował je zupełnie serio i przez lata próbował je egzekwować, przypominając się z nimi co jakiś czas Zarządowi Fundacji… Umowa ta była bowiem dla Niego kamieniem węgielnym Fundacji a dla samej Fundacji grzechem pierworodnym.
Ojciec Parady
Pierwszym prezesem nowej Fundacji został Łukasz Pałucki, a sekretarzem Mariusz Drozdowski, znany szerzej jako Jej Perfekcyjność. To był pierwszy Zarząd Fundacji powołany w 2011 r.. I choć na początku współpraca między nimi a Fundatorami układała się dobrze, to z czasem Szymon zaczął się tracić do nich zaufanie, a przynajmniej tak pisze o tym w swoim rozliczeniowym poście:
“Jej Perfekcyjność miała się zająć przygotowaniem kolejnego, poprawnego wniosku [patentowego w sprawie nazwy Parada Równości] i jego złożeniem. Nigdy tego nie zrobiła. Tak złamano pierwszy warunek umowy licencyjnej.”
Szymon Niemiec w poście na Facebooku z 22 czerwca 2023 r.
“W samej fundacji zaczęły się zgrzyty, bo sponsorów przybywało, budżet parady rósł, a ja ciągle słyszałem, że parada na siebie nie zarabia i ciągle jest na minusie (wbrew temu co mówiły dokumenty księgowe). Opłata licencyjna stała się mrzonką i fikcją. Tak złamano kolejny punkt umowy licencyjnej.”
W ocenie Szymona Niemca konflikt narastał a pod koniec 2015 r. dochodziło już do otwartych kłótni w Fundacji i w Komitecie Organizacyjnym, a po Paradzie w 2016 r. z Zarządu Fundacji odeszli Pałucki i Jej Perfekcyjność. Na nową prezeskę Fundatorzy wybrali Julię Maciochę.
“Wśród osób z wolontariatu wyróżniała się Julia Maciocha. Młoda, energiczna, zaradna dziewczyna wzbudzała zaufanie zarówno we mnie, jak i wśród młodzieży zaangażowanej w wolontariat. (…) Ważne, że przez pierwsze lata Julia trzymała się blisko mnie i w zasadzie z każdą swoją wątpliwością zgłaszała się do mnie jako do “ojca parady.“
Szymon Niemiec w poście na Facebooku z 22 czerwca 2023 r.
Nie będę tu szczegółowo odnosił się do posta Szymona i wielu nieścisłości czy błędnych informacji, które tam się znajdują, nie ma to bowiem większego znaczenia dla wątków, o których piszę dziś. Może przyjdzie na to czas. Wspomnę tylko, że to Julia Maciocha wraz z nowym Zarządem Fundacji (a nie Fundatorzy) zleciła zewnętrzny audyt finansowo-księgowy, za okres 01.01.2016 – 31.01.2017, a po stwierdzeniu nieprawidłowości skierowała sprawę do prokuratury. O tym więcej będzie w kolejnym odcinku tej historii.

Maciocha okazała się sprawną organizatorką, która wyprowadziła Fundację i Paradę Równości na prostą. Pozyskała sponsorów, Parada potroiła liczbę uczestników, ale po początkowym okresie dobrej współpracy na linii Fundatorzy – Zarząd znowu zaczęły się zgrzyty.

Przede wszystkim narastały jednak konflikty i spory na tle oczekiwań finansowych, które powracały non stop ze strony Fundatorów.
Kasa, kasa, kasa…
Sprawa opłaty licencyjnej dla Szymona Niemca wróciła choćby w czerwcu 2018 r., kiedy na spotkaniu Fundatorów z Zarządem poruszono ten temat. Zarząd poprosił o tę tajemniczą umowę. Nie otrzymał jej ani wtedy, ani nigdy później.
Tymczasem Fundatorzy wysuwali swoje oczekiwania finansowe, szantażując Zarząd np. nieprzyjęciem sprawozdania finansowego. W kwietniu 2018 r. Szymon Niemiec miał pretensje o opłatę za stoisko dla swojej wspólnoty religijnej w Miasteczku Równości, które towarzyszy Paradzie Równości. Julia Maciocha obiecała zajęcie się tą sprawą, wskazując, że decyzje będzie podejmować pięcioosobowy Zarząd. W reakcji na to Szymon Niemiec prosi o przekazanie pozostałym osobom z Zarządu, że Zarząd utracił jego zaufanie, co będzie miał na uwadze przy udzielaniu absolutorium i akceptacji sprawozdania finansowego Fundacji.

W 2019 r. Szymon Niemiec wrócił z kolejnymi oczekiwaniami. Zażądał zakupu tęczowego ornatu za kwotę 380,00 zł. Choć początkowo Zarząd Fundacji nie chciał się zgodzić, to w końcu ustąpił i zapłacił. Jeśli dziwi was ornat dla Niemca, to wyjaśniam, że Szymon Niemiec w 2008 r. otrzymał święcenia w Christian United Church, a w 2012 r. został konsekrowany na biskupa przez arcybiskupa metropolitę Zjednoczonego Ekumenicznego Kościoła Katolickiego (od lutego 2019 pozostaje kapłanem bez jurysdykcji).

W 2020 r. tym razem drugi Fundator, Paweł Kiepuszewski, zażądał opłacenia kosztów podróży samolotem, bo okazało się, że planowana data Parady pokrywała się z koncertem Dawida Podsiadło we Wrocławiu, na który zdążył już kupił bilet. Postawił warunek: albo zwrócą mu pieniądze za samolot albo nie będzie go na Paradzie. Ostatecznie nie było ani Parady, ani koncertu z uwagi na epidemię Covid-19, ale pozostał po tym ślad w korespondencji Maciochy z osobami z zespołu wolontariatu.

Jakiś czas później w rozmowie Maciochy z zespołem, oprócz wątku zwrotu za samolot, relacjonuje Ona także swoją rozmowę z Kiepuszewskim, który w związku z rozwojem Parady i przybywającymi sponsorami, miał mieć pretensje do Zarządu, że ten nie chciał się “podzielić” kasą Fundacji z Fundatorami oraz sugerować wprost opłacanie Szymona Niemca “dla świętego spokoju”.

Z relacji Maciochy z 2020 r. wyłania się prosty mechanizm działania drugiego Fundatora: opłaćmy Niemca i załatwmy sobie święty spokój. Zarząd odmawiał, więc konflikt narastał.
Kiepuszewski miał wówczas także wyrażać wprost oczekiwanie zmian w statucie, które umożliwiłyby Fundatorom wejście do Zarządu Fundacji. W rzeczywistości taka zmiana miała miejsce w styczniu 2017 r., a w marcu 2020 r. Fundatorzy po prostu próbowali zmienić zasady wyboru Zarządu oraz wprowadzić możliwość wynagradzania Rady Fundacji. Świadczy o tym mejl od samego Kiepuszewskiego, który 9 marca 2020 r. przesyła do Maciochy takie właśnie poprawki do Statutu.

Ostatecznie, być może z powodu wybuchu epidemii, zmiana ta nie została zgłoszona do KRS i nie weszła w życie. Jednak pomysł tych ważnych zmian nie wyparował zupełnie z głów Fundatorów i jeszcze wróci, ale o tym za chwilę.
Przez cały czas Szymon Niemiec drąży także temat zastrzeżenia nazwy “Parada Równości”. W 2022 r. zwrócił się w tej sprawie do jednej z wyspecjalizowanej w sprawach patentowych firm z pytaniem o taką możliwość a dział prawny tej firmy przeprowadził weryfikację w tej sprawie. Mimo że wedle prawników tej firmy istnieją bezwzględne przeciwwskazania do rejestracji znaku, a na ich podstawie Urząd Patentowy może odrzucić znak do rejestracji. Szymon Niemiec próbował kolejny raz przekonać Zarząd do takiej próby. Zarząd Fundacji nie zrobił tego.

W październiku 2022 r. Szymon Niemiec ogłosił publicznie, że rezygnuje z zasiadania w Radzie Fundacji z dniem 1 lipca 2023 r. W swojej rezygnacji wskazał, że utracił zaufanie do Fundacji na skutek m.in. niewywiązywania się z zobowiązań względem jego osoby, podjętych przy zakładaniu Fundacji. Pod tymi enigmatycznymi dla wielu powodami utraty zaufania kryły się zobowiązania wynikające ze wspomnianej wcześniej tajemniczej umowy, w tym opłata licencyjna za korzystanie z praw do nazwy „Parada Równości”. Wtedy jeszcze nikomu nieznane, bo otwarcie napisał o tym dopiero w słynnym poście z czerwca 2023 r.
Rezygnacja nie znalazła odzwierciedlenia w KRS, w którym Szymon Niemiec nadal był i jest do dziś uwidoczniony jako zasiadający w Radzie Fundacji. Nowy zarząd występując ze zmianami do KRS w styczniu 2024 r. także tego nie zmienił.
Nowe rozdanie, nowe możliwości…
W grudniu 2023 r. z zasiadania w Zarządzie rezygnuje Paulina Piechna-Więckiewicz w związku z objęciem stanowiska w rządzie, a w styczniu 2024 r. Fundatorzy postanawiają odwołać z Zarządu Julię Maciochę. Dzieje się to 11 stycznia 2024 r. Do zarządu Fundatorzy powołują Rafała Dembego i Tomasza Bączkowskiego. W kolejnych dniach z Zarządu odchodzi Zuzanna Ciesielska. Z informacji na stronie zarządzanej przez nowy Zarząd wynika, że w miejsce Ciesielskiej powołano Emilię Bartkowską-Młynek, współorganizatorkę Olsztyńskiego Marszu Równości i polityczkę Lewicy, przy czym nie jest ona na dziś uwidoczniona w KRS.
W trakcie posiedzenia Fundatorów 11 stycznia 2024 r., oprócz zmian personalnych, Fundatorzy dokonali także zmian w Statucie Fundacji. Jak dowiadujemy się z protokołu, po formalnym odwołaniu Julii Macochy, to Szymon Niemiec otworzył dyskusję na temat projektu nowej wersji statutu. Według protokołu nie zgłoszono do niego żadnych zastrzeżeń i przyjęto go w całości. Dokumenty dotyczące tego posiedzenia Fundatorów i zmian są ogólnie ogólnie dostępne w Repozytorium Akt Rejestrowych i sami możecie się z nimi zapoznać.
Zmiany w Statucie Fundacji obejmowały wiele miejsc, niektóre z nich były drobne, inne dotyczyły kluczowych aspektów funkcjonowania Fundacji. Zmodyfikowano zasady powoływania osób do Rady Fundacji, nadal jednak Statut przyznaje to uprawnienie Fundatorom. Zmieniono także zasady powoływania i odwoływania Zarządu – zgodnie z nowym Statutem uprawnienia te przejęła od Fundatorów Rada Fundacji. Nie jest to jednak zmiana super istotna w tym przypadku, skoro w Radzie i tak zasiadają nadal obaj Fundatorzy, więc de facto nic się nie zmieniło.
To, co kluczowe, to zmiany kwestii dotyczących wynagradzania osób zasiadających w Zarządzie i Radzie Fundacji, o których Fundatorzy myśleli już w 2020 r., a więc cztery lata wcześniej… Na te zmiany nie zgadzała się Maciocha, ale teraz nie było już przeszkód. Fundatorom chodziło o wyrzucenie ze Statutu zakazu wynagradzania Rady Fundacji i przyznanie wprost takiej możliwości dla osób będących w Radzie.

Zgodnie ze Statutem obowiązującym do stycznia 2024 r. członkowie Rady Fundacji nie mogli otrzymywać wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji członka Rady Fundacji, z tym, że mogli otrzymywać zwrot uzasadnionych kosztów pełnienia funkcji (zapis taki znajdował się w § 16 ust. 2). Teraz to się zmieniło – według nowej wersji Statutu, przyjętej 11 stycznia 2024 r., kwestie te są uregulowane w § 15 ust. 2, zgodnie z którym członkowie Rady Fundacji mogą otrzymywać wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji członka Rady Fundacji.
| STARY STATUT (do 11.01.2024) – § 16 ust. 2 | NOWY STATUT (od 11.01.2024) – § 15 ust. 2 |
| Członkowie Rady Fundacji nie mogą otrzymywać wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji członka Rady Fundacji, z tym, że mogą otrzymywać zwrot uzasadnionych kosztów pełnienia funkcji. | Członkowie Rady Fundacji mogą otrzymywać wynagrodzenia z tytułu pełnienia funkcji członka Rady Fundacji. |
Dodatkowo zmieniono zasady ustalania wynagrodzenia. W starym Statucie zasady wynagradzania członka Zarządu mieli określać Fundatorzy w drodze uchwały (§ 21). Według nowego Statutu zasady te określać ma Rada Fundacji (§ 20), a z kolei Zarząd Fundacji ustala wysokość wynagrodzenia członkom Rady Fundacji (§ 18 pkt 12). Tym samym Zarząd ustala wynagrodzenie Radzie a Rada Zarządowi… a wszystko na życzenie dwóch Fundatorów, którym się wydaje, że mają wyłączne prawo do organizowania Parady Równości i do czerpania z niej zysków…
Wkrótce pewnie dowiemy się, że Fundacja podejmie kolejną próbę zastrzeżenia nazwy “Parada Równości”, bo przecież to też był warunek “umowy”, o którego realizację ciągle zabiegał Szymon Niemiec.
P.S. Na oficjalnej stronie Fundacji pojawiła się niedawno również informacja o powrocie Komitetu Doradczego. Poza pojedynczymi organizacjami i podmiotami partyjnymi jest tam pracownia psychologiczna Szymona Niemca. Tak, Szymon Niemiec występuje w kontekście Parady Równości w trzech postaciach: jako Fundator, Rada i Komitet Doradczy. Bóg-Ojciec, Syn Boży i Duch Święty…

